Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CZEKOLADKI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CZEKOLADKI. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 grudnia 2015

Blok czekoladowy


Klasyczny, tradycyjny blok czekoladowy, dokładnie taki jaki znam z dzieciństwa. Najlepszy. Przepis pochodzi z domowych zapisków i po wielu latach stwierdzam, że nadal tak samo mi smakuje jak kiedyś. Z ciekawości kupiłam niedawno dla porównania blok czekoladowy w cukierni. Zły nie był ale smak nie do końca usatysfakcjonował moje kubki smakowe. Czegoś było w nim brak. Blok czekoladowy to jeden z najprostszych deserów. Skusicie się na smakowity powrót do przeszłości? Bardzo polecam!


Składniki:

340 g mleka w proszku 26 % (najlepsze w niebieskiej torebce)
160 g masła
225 g cukru (lub mniej jeśli dajemy dużo bakalii lub lubimy mniej słodki)
125 ml mleka
100 g bakalii ( u mnie rodzynki, żurawina i orzechy nerkowce)
100 g herbatników typu petit beurre (u mnie maślane pełnoziarniste)
3 - 4 łyżki ciemnego kakao


Podłużną foremkę keksówkę o wymiarach 26 x 11 x 7,5 cm wyłożyć papierem do pieczenia tak by papier wystawał poza dłuższe boki foremki, dzięki temu łatwo będzie wyjąć gotowy blok z formy.

Do garnka wrzucić masło, cukier, mleko i kakao. Podgrzewać mieszając, aż wszystkie składniki się połączą i powstanie jednolita masa. Zdjąć z palnika. Wsypać bakalie. Dodać mleko w proszku i energicznie wymieszać masę dużą łyżką by nie pozostały w niej żadne grudki. 

Herbatniki połamać na mniejsze kawałki i dodać do czekoladowej masy. Wymieszać. Przełożyć gotową masę do przygotowanej formy. Wygładzić wierzch. Schłodzić przez kilka godzin w lodówce. Schłodzony blok wyjąć z formy, kroić na plastry i serwować. Przechowywać w lodówce.

Smacznego! :-)




wtorek, 22 grudnia 2015

Podchmielone śliwki w czekoladzie


Kiedy byłam mała, pyszne śliwki w czekoladzie można było kupić bez problemu w większości sklepów. Teraz choć nadal można je kupić, niestety nie jest to już w smaku ta sama śliwka i czekolada jakby też mniej czekoladowa... Postanowiłam więc zrobić śliwkę w czekoladzie sama podkręcając ją dodatkowo aromatycznym rumem i słodkim marcepanem. Efekt zachwyci każdego wielbiciela śliwek w czekoladzie bo to po prostu czysta poezja smakowych doznań! W sam raz na świąteczne wieczory :-) Gorąco polecam!

Składniki:

300 g suszonej śliwki najlepiej polskiej węgierki
200 ml rumu 
300 g gorzkiej czekolady
225 g marcepanu*


*Jeśli nie przepadacie za marcepanem można go oczywiście pominąć i dalej postępować zgodnie z przepisem.

Śliwki zalać rumem, przykryć i odstawić na kilka godzin, najlepiej na całą noc by przeszły smakiem i aromatem alkoholu. Następnie odsączyć śliwki na sitku z nadmiaru płynu.

Z marcepanu formować małe lub nieco większe kuleczki wielkości pestki od śliwki. Każdą śliwkę nadziać odpowiedniej wielkości kulką z marcepanu, tak by wnętrze śliwki wypełniło się a śliwka nabrała kształtu.

Czekoladę połamać na małe kawałki i rozpuścić w kąpieli wodnej: połowę czekolady wrzucić do metalowej lub szklanej miseczki umieszczonej nad garnkiem z gotującą się wodą. Mieszać czekoladę aż rozpuści się całkowicie. Dodać pozostałą czekoladę, mieszać aż powstanie jednolita masa.

Śliwki maczać w rozpuszczonej czekoladzie np. przy pomocy patyczka do szaszłyków i układać na kratce lub papierze do pieczenia do całkowitego zastygnięcia. Przechowywać w lodówce.

Smacznego! :-)




czwartek, 5 marca 2015

Domowy ptasi mleczny puszek


Puszysta, rozpływająca się w ustach mleczna pianka w kruchej czekoladzie.. Tak już czasem mam, że nie lubię gdy "nie umiem" czegoś zrobić... Jeśli coś mi lub moim bliskim zasmakuje, szukam sposobu odtworzenia smaku tej potrawy w domu. Takie moje małe wyzwanie. Ptasi puszek czy też rajska lub niebiańska pianka, bo nazw tego deseru jest sporo, od bardzo dawna należy do ulubionych słodyczy mojego męża. Zawsze znika w iście ekspresowym tempie i po krótkiej chwili pudełko świeci pustką.. Przepisów na mleczko można znaleźć całe mnóstwo, ale większość bazuje niestety na składnikach, których w popularnym produkcie próżno szukać jak np. serek mascarpone czy też śmietana. Efekt na pewno jest bardzo smaczny, ale to nie to samo. Mój przepis zawiera prawie wszystkie składniki słynnego puszku, pianka jest sprężysta, waniliowa, polewa czekoladowa przyjemnie chrupie i można ją obłamywać po kolei po każdej ściance.. :-) aż zostanie puchaty, słodki środek. Minus domowego mleczka? Stanowczo za szybko znika - zupełnie nieproporcjonalnie do czasu poświęconego w kuchni... ale warto spróbować wyczarować samemu kultowy smak. Polecam!

Składniki na 60 sztuk:

5 białek
100 g masła
140 g mleka skondensowanego niesłodzonego
180 g cukru
20 g żelatyny lub agaru
laska wanilii
szczypta kwasku cytrynowego

oraz:

300 g gorzkiej czekolady

Szklaną, prostokątną  lub kwadratową formę wyłożyć folią spożywczą. Można użyć jednej dużej formy lub tak jak ja - dwóch mniejszych.

Mleko wlać do rondelka, dodać masło. Lekko podgrzać by masło całkowicie rozpuściło się. Zdjąć z ognia, wystudzić, lekko schłodzić.

Żelatynę lub agar zalać ok. 100 ml wody - tyle by woda przykryła proszek, wymieszać i zostawić na 15 minut do napęcznienia. 

Białka ubić na sztywno. Następnie dodawać stopniowo 90 g cukru cały czas ubijając, aż masa stanie się gęsta i błyszcząca.

Do napęczniałej żelatyny lub agaru dodać pozostałe 90 g cukru i szczyptę kwasku cytrynowego. Podgrzać by cukier rozpuścił się - nie gotować żelatyny! W przypadku agaru - doprowadzić do wrzenia lub postępować zgodnie z instrukcją na opakowaniu.

Gorącą żelatynę/agar ostrożnie, powoli wlewać małym strumieniem do ubitych białek cały czas miksując. Następnie wlać masę mleczno-maślaną - nadal miksując. Na końcu dodać ziarenka zeskrobane z laski wanilii. Masa powinna mieć jednolitą konsystencję bez grudek.

Gotową masę przelać do przygotowanej formy. Schłodzić w lodówce, najlepiej przez kilka godzin.


Wyjąć z formy powstałą piankę. Pokroić na równe, małe kawałki.

 
Czekoladę pokroić na małe kawałeczki i rozpuścić w kąpieli wodnej: 3/4 czekolady wrzucić do metalowej miseczki. Miseczkę postawić nad rondlem z gotującą się wodą. Woda nie może dotykać miseczki. Czekolada nie powinna zbyt mocno się podgrzać - jedynie rozpuścić. Zdjąć rondel z ognia, do miseczki dorzucić pozostałą czekoladę. Wymieszać masę do rozpuszczenia się całej czekolady.

Każdą piankę smarować stopniowo rozpuszczoną, lekko przestygniętą czekoladą, najlepiej przy pomocy pędzelka. Uwaga: Jeśli czekolada będzie za ciepła pianka zacznie się topić. Gotową piankę odstawić do zastygnięcia. Schłodzić. Przechowywać w lodówce.
 

Smacznego!



__________________________________________________________________________________
ZOBACZ TAKŻE:

Domowe batoniki Daimhttp://maniapieczenia.blogspot.com/2015/06/ptasia-pianka-z-truskawkami.html

Drukuj